.

sobota, 8 kwietnia 2017

JESTEŚMY ... Wychowywanie dziecka z zespołem Downa: godzenie się z rzeczywistością



„Państwa dziecko ma wadę genetyczną” – ilu rodziców, słyszących te właśnie słowa, przechodzi dreszcz? Zaczynają się pytania: jak będzie wyglądał? Jak się będzie rozwijał? Jak będą go traktować rówieśnicy? Co z nim będzie w przyszłości? I choć niepewność pozostaje, rodzice dzieci z zespołem Downa przekonują, że nie trzeba im współczuć! O tym, jak wygląda ich życie, co cieszy, a co niepokoi, rozmawiamy z rodzicami sześcioletniego malucha z dodatkowym chromosomem.  
Ola Majewska: Co czują rodzice, którzy dowiadują się, że ma im się urodzić dziecko z wadą genetyczną?
Rodzice: Dowiedzieliśmy się, że nasz syn będzie miał zespół Downa w 16 tygodniu ciąży z amniopunkcji. To badanie dało nam pewność, w przeciwieństwie do USG, które tylko sugerowało wadę genetyczną. Myślę sobie, że to dobrze, bo chyba gorzej jest cały czas liczyć na „cud”, a potem ponownie przeżyć rozczarowanie. Na początku tak się to traktuje - jak zawód (przecież jesteśmy młodzi, zdrowi, dbamy o siebie, a tu taka wiadomość). Czuliśmy, że to niesprawiedliwe. Podobno nie można sobie w takiej sytuacji zadawać pytania: Dlaczego mnie to spotkało? Ja sobie to pytanie zadałam, a nawet więcej – odpowiedziałam na nie: A dlaczego nie?! Ale to trochę później. Oprócz poczucia niesprawiedliwości byliśmy pełni obaw o los naszego dziecka: czy będzie na coś jeszcze chorowało (zespołowi  Downa często towarzyszą wady serca lub/i układu pokarmowego), jak będzie traktowane przez otoczenie, czy będzie miało się z kim bawić, czy nie będzie samotne. I to przerażało nas tak naprawdę. Nie to jak będzie wyglądał, jak szybko nauczy się chodzić, mówić. Nie było nam za niego wstyd, tylko martwiliśmy się o jego przyszłość.
O.M.: Czy w państwa rodzinie zdarzały się wcześniej przypadki zespołu Downa?
R.: Nie było żadnych.
O.M.: Jak wygląda życie dziecka z zespołem Downa?
R.: Syn chodzi teraz do przedszkola, jest w grupie rok młodszej, bo przy równolatkach za bardzo odstawał (od pierwszych dni było widać, że lepiej dogaduje się z młodszymi dziećmi: na podobnym poziomie była mowa, rodzaj zabawy). Nigdy nie byłam świadkiem ani nie dotarły do mnie informacje, żeby któreś z dzieci źle traktowało syna z powodu zespołu. To jeszcze nie ten etap. Widzą , że jest on trochę inny, ale nie rozumieją dlaczego i nie przeszkadza im to.
Na podwórku dzieci w jego wieku nie zawsze chcą się z nim bawić. Traktują go jak dużo młodszego, który tylko przeszkadza i wszystko psuje. Oczywiście nie wszyscy, ale jemu też nie zawsze to przeszkadza. Potrafi zająć się zabawą w pojedynkę albo z tymi, którzy chcą jego towarzystwa.
Przy wyjściu do sklepu zawsze mam wątpliwości jak się zachowa. Zwykle grzecznie jedzie w koszyku, zbiera z półek produkty, które mu pokażę i wykłada towar na taśmę. Jednak najczęściej przy kasie pojawia się jakiś problem i zaczyna się głośno zachowywać, wołając, że coś chce, albo że czegoś nie chce. Teraz już mnie to nie wzrusza, ale jeszcze jakiś czas temu denerwowałam się, że może to innym przeszkadzać. Może po prostu zmęczyło mnie oglądanie się na reakcje innych i jeżeli syn nie zachowuje się niewłaściwie w stosunku do kogoś (tylko dyskutuje głośno ze mną), to nie zwracam na to uwagi.
O.M.: Jak społeczeństwo reaguje na osoby z zespołem Downa?
R.: Bardzo różnie. Są osoby, które patrzą z politowaniem. "Biedne, chore dziecko" - mówią. Niektórzy uważają, że nie ma co od nich wymagać czegokolwiek, bo i tak na niewiele ich stać. Nas otaczają ludzie, którzy naszego syna traktują "w miarę normalnie", czyli nie stawiają mu ograniczeń, ale szanują naturalne ograniczenia wynikające z zespołu. Myślę, że to w dużej mierze nasza zasługa, bo od początku, tak właśnie traktowaliśmy syna: był z nami wszędzie tam, gdzie my mieliśmy być, nawet jeśli kogoś kłuła w oczy jego obecność. Nie traktowaliśmy go jakoś specjalnie, chociaż miał swoje specjalne potrzeby, które oczywiście zaspokajaliśmy.
O.M.: Na jaką pomoc ze strony władz, państwa, pomocy społecznej możecie liczyć?
R.: Zrezygnowałam z pracy, żeby zająć się synem. W ramach "rekompensaty" dostaję zasiłek i dodatek pielęgnacyjny wysokości najniższej krajowej. Razem z kwotą z programu 500+ i zarobkami męża daje to w miarę sensowną kwotę. Ale czy wystarczającą, zależy od miesiąca. Gdyby nie subkonto w Caritas Polska i darowizny z 1% podatku, czasami byłoby naprawdę ciężko.
O.M.: Czy osoby z Zespołem Downa to obywatele II. kategorii, którym mniej się należy, czy takie myślenie dawno już odeszło do lamusa?
R.: Niewiele osób jest tak odważnych (albo raczej tak głupich), żeby użyć takiego określenia. Niestety trochę tak jest, że ponieważ osoby z zespołem Downa niewiele mogą zaoferować społeczeństwu, to im też się nie za wiele należy. Na szczęście głosy tych, którzy widzą potencjał w ludziach zespołem są coraz głośniejsze. Domagają się zapewnienia godnych warunków życia i mają rację: to przecież ludzie! Ale jak się dziwić ogółowi społeczeństwa, kiedy lekarz ginekolog mówi mi, że „NIE MOGĘ zajść w drugą ciążę, dopóki nie zrobię badań potwierdzających, dlaczego mój pierwszy syn ma zespół Downa, bo co, jeśli drugie dziecko też będzie chore? A jeśli już będę w ciąży to, że MUSZĘ zrobić badania prenatalne”. A co da zrobienie badania? Przy drugim dziecku nic nie zmieni. Za pierwszym razem miałam czas się przygotować – miałam pół roku na oswojenie tej myśli,  ale drugi raz nie ryzykowałabym poronienia jako powikłania po amniopunkcji dla samej wiedzy, a na aborcję (tak jak za pierwszym razem) bym się nie zgodziła.
O.M.:  Co jest najtrudniejsze w wychowywaniu dziecka z zespołem Downa?
R.: Większość rzeczy, które innym przychodzą z łatwością mój syn musiał wypracować. Często trzeba było wielu prób i podejść, żeby znaleźć ten jeden sposób, dzięki któremu coś drgnęło i popchnęło go do rozwoju. Na przykład mowa: do czterech lat mówił nie za wiele, głównie w swoim własnym języku, później jego młodszy brat poszedł do przedszkola, zaczął mówić i on też zaczął się z nami w ten sposób komunikować, bo widział, że warto. Następny skok miał miejsce kiedy zmieniliśmy logopedę i metodę na symultaniczno-sekwencyjną. Bardzo poszerzył mu się zasób słów, zdania stały się bardziej złożone. Ostatnio zaś kupiliśmy psa. Teraz syn musi bardzo się postarać, żeby zwierzę go zrozumiało (człowiek szybciej domyśli się, o co chodzi). Stara się mówić wyraźniej i w ogóle więcej, teraz zdarza mu się nawet mówić do siebie, na przykład  w zabawie, ponadto opowiada o rysunkach, które tworzy.
Co jest najtrudniejsze? To pewnie zależy od charakteru rodziców, ale niektórym ciężko jest wyjść z niepełnosprawnym dzieckiem do ludzi. Bo będą patrzeć z pogardą, z politowaniem, będą się śmiać, pokazywać palcami. Nas to zupełnie nie obchodziło.
Chyba jednak najtrudniejsza jest niepewność, co będzie dalej. Na ile będzie samodzielny: czy będzie mógł zamieszkać obok nas, ale w osobnym mieszkaniu, czy się z kimś zwiąże, czym się będzie zajmował w przyszłości i jaka przyszłość go czeka, kiedy nas zabraknie.
O.M.: Na co rodzice powinni zwracać uwagę, wychowując dziecko z zespołem Downa, aby czuło się ono w przyszłości dobrze w społeczeństwie, w którym żyje?
R.: Myślę, że najbardziej na swoje podejście. My od początku pokazywaliśmy, że nasz syn jest normalny, ma tylko pewną wadę (genetyczną). Nie dawaliśmy powodu do współczucia nam, a jeśli ktoś mówił: „Przykro mi, że Twój syn jest chory", odpowiadałam: „Niepotrzebnie". Oprócz tego dobrze jest szybko otrząsnąć się z pierwszego szoku i przejść do działania. Nasz syn rozpoczął rehabilitację kiedy miał dwa miesiące. Dużo z nim pracowaliśmy i dało to efekty.  Wiele razy słyszeliśmy (nie tylko od znajomych, ale przede wszystkim od lekarzy specjalistów), że to nasza zasługa, że syn tak dobrze się rozwija. Jednak we wszystkim trzeba zachować umiar. Nie można dziecka zamęczać ćwiczeniami, żeby „dogoniło" rówieśników, tylko pomóc, by jak najlepiej robiło teraz to, na co pozwala mu jego organizm. Kiedy chciał naszej uwagi, poświęcaliśmy mu ją, ale kiedy widzieliśmy, że sam się czymś zajmuje nie próbowaliśmy na siłę się w to włączać. I tak na przykład razem oglądaliśmy książeczki, robiliśmy „kąpiele słowne", ale jeśli sam brał do rąk gazetę i nie oczekiwał od nas wspólnego jej oglądania zostawialiśmy go samego sobie. Potrafił 15 minut kartkować jedną gazetę od początku do końca i w drugą stronę. Efekt tego jest taki, że nasze dziecko potrafi się samo sobą zająć. Może sam budować z klocków i układać własne, a nie narzucone przez kogoś, budynki i co ważne,  rzadko kiedy „projekty" się powtarzają. Maluje to, co podpowiada mu wyobraźnia, a nie „ściąga" od osoby obok. Ktoś kiedyś zarzucił mi, że z lenistwa nie poświęcam mojemu dziecku całego swojego czasu i przez chwilę nawet myślałam, że ma rację. Teraz widzę, że podświadomie dobrze to rozegrałam.
O.M.: Jak wygląda edukacja dzieci z Zespołem Downa? (szkoły specjalne czy może takie z oddziałami integracyjnymi)
R.: My jesteśmy teraz na etapie przedszkola (prywatnego). W placówkach państwowych jest za dużo dzieci na jednego opiekuna i baliśmy się, że syn będzie trochę zaniedbany. A do przedszkola specjalnego mamy zbyt daleko, żeby codziennie dojeżdżać. Za to szkołę specjalną mamy blisko i  bardzo nas to cieszy, bo tam właśnie chcemy go w przyszłym roku posłać. Nasze przedszkole zapewnia dzieciom logopedią, rytmikę, religię, angielski, a latem także jazdę konną. Syn ma dodatkowe  zajęcia z logopedą i psychologiem.
O.M.: Jaka przyszłość (państwa zdaniem) czeka osoby z zespołem Downa?
R.: Na świecie ludzie z zespołem Downa  kończą studia, pracują, zakładają rodziny, realizują się na wielu płaszczyznach, myślę, że w Polsce jeszcze długo nie będzie to możliwe. Niemniej jednak trzeba próbować stworzyć naszym dzieciom takie warunki rozwoju, żeby stały się jak najbardziej samodzielne i „rozgarnięte” społecznie.
O.M.: Na czym polega wyjątkowość osób z zespołem Downa?
R.: Jeśli mam być szczera to nie wiem. Wielokrotnie słyszałam opinię, że te dzieci kocha się bardziej. Może gdybym miała jedno dziecko tak właśnie bym myślała, ale jest jeszcze młodszy syn. Nie umiem powiedzieć, którego z nich kocham bardziej. Przecież obaj są moimi dziećmi. Tak samo ich uwielbiam i tak samo potrafią mnie denerwować. Może to ze mną jest coś nie tak, ale ja nie widzę między nimi różnicy.
O.M.: Na koniec powiedzmy jeszcze o niezwykłej pasji/ talencie syna. Myślę, że warto się pochwalić.
R.: Nasz syn fantastycznie buduje. Ma spory zestaw plastikowych klocków i niemal za każdym razem powstaje z nich coś nowego. Jako sześciolatek zbudował np. dom dla krów z „działającą” windą i basenem. Równie kreatywny jest w zetknięciu z klockami drewnianymi, kredkami, farbami…
Odmienność to piękno samo w sobie
Ileż razy spacerując na przykład parkowymi alejkami zachwycamy się innym niż wszystkie – drzewem?! Często. Dlaczego więc nie zachwycać się odmiennością osób z zespołem Downa?!
Choć w Polsce, jak mówi nasza rozmówczyni, jest jeszcze trudno przebić się osobom z dodatkowym chromosomem, to nie zapominajmy, że ci wszyscy mają identyczne prawa jak my. Mają prawo do miłości, do realizowania swoich marzeń, a przede wszystkim do poszanowania ich odmienności.
Ludzie z zespołem Downa studiują, pracują, zakładają rodziny, choć nie jest to może jeszcze powszechne, to chyba wszyscy mamy świadomość, że zmierzamy we właściwym kierunku.  Kto wie, może za kilkanaście lat, bohater naszej rozmowy zostanie cenionym i podziwianym konstruktorem czy architektem z zespołem Downa?!

piątek, 14 października 2016

Radio Lublin "Pomagam" - 22.08.2016

W dniu 22.08.2016 gościliśmy w audycji "Pomagam" w Radio Lublin. 

środa, 14 września 2016

Filmy o niepełnosprawnych





Filmy obyczajowe:

• Wstręt (1965)
• Serce to samotny myśliwy (1968)
• Johnny Got His Gun (1971)
• Lot nad kukułczym gniazdem (1975)
• Próba miłości (1984)
• Dzieci gorszego Boga (1986)
• Trzy kroki od miłości (1987)
• Człowiek bez twarzy (1993)
• Grom z jasnego nieba (1996)
• Podziemny krąg, ang. Fight Club (1999)
• K-PAX (2001)
• Pająk (2002)
• Powrót Anny (2002)
• Zupełnie normalni (2003)
• Klucze do domu (2004)
• Dowód (2005)
• Ogrody Luizy (2007)
• Środki nadzwyczajne (2010)
 • Rust and Bone (2012)
• Ze wszystkich sił (2013)
• Chce się żyć (2013)

Filmy fabularne:

• Obłęd (2005)

Komediodramaty:

• Rainman (1988)
• Forrest Gump (1994)
• Simon Birch (1998)
• Planta 3 (4 piętro )
• Leila i Nick Barfuss (2005)
• Adam (2009)
• The story of Luke “ Luke” (2012)

Filmy biograficzne: 

• Człowiek Słoń (1980)
• Urodzony 4 lipca (1989)
• Przerwana lekcja muzyki (1999)
• Piękny umysł (2001)
• Iris (2001)

Filmy animowane:

• Dróżnik (2012)

Komedia: 

• Aaltra (2004)
• Olimpiada (2005)
• Potężny i szlachetny (1998)

Filmy dokumentalne: 

• Byłem żołnierzem (1970)
• Do zobaczenia (2003)
• Dar Emmanuela (2005)
• Downtown. Miasto Downów (2009)
• Żeby dziecko nie spadło (2011)

Thriller: 

• Kolekcjoner kości (1999)

Opracowanie: E.A

piątek, 29 lipca 2016

Tłumacz, Coach Języka Migowego


Agnieszka Bajbak - Biegły Tłumacz i Coach Języka Migowego

Magdalena Gach-Leziak  - biegły tłumacz i Coach Języka Migowego
                        

poniedziałek, 25 lipca 2016

Oferta szkoleniowa

Polskie Stowarzyszenie Głuchych i Niepełnosprawnych „MOTYL” 

zorganizuje w Państwa  firmie profesjonalne szkolenie, zgodnie z przedstawionymi nam wymaganiami i potrzebami. 
Forma, częstotliwość, miejsce kształcenia, zakres materiału i ceny – 
wszystko zależy od Państwa!

Dofinansowanie może uzyskać każda osoba indywidualna pełnosprawna lub niepełnosprawna  w Państwowym Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych Oddział Lubelski  
 ul. W. Kunickiego 59 
20-422 Lublin

Wypełnij formularz zgłoszeniowy (dostępny w plikach do pobrania lub w dziale kontakt PSGiN MOTYL)
 i odeślij go na biuro@psgin-motyl.pl
Wpłata 100 zł na konto bankowe gwarantuje rezerwację miejsca !
W tytule przelewu należy wpisać: imię i nazwisko, poziom kursu Biała Podlaska

Polskie Stowarzyszenie Głuchych i Niepełnosprawnych „MOTYL” 
dzięki swojej działalności oraz projektom na rzecz wykluczenia kulturalnego osób Głuchych 
jest optymalnym partnerem w profesjonalnych szkoleniach językowych. 
Nasi trenerzy i biegli tłumacze języka migowego pomagają osiągnąć zamierzone cele i kładą szczególny nacisk na podwyższenie umiejętności komunikowania się w języku migowym niezależnie od poziomu zaawansowania. 
Celem kursu jest zapoznanie słuchaczy z problematyką środowiska osób niesłyszących, 
zasadami Polskiego Języka Migowego i Systemu Językowo-Migowego a także praktyczne zastosowanie wdrożonych metod komunikacji.

Dzięki powyższym metodom pracownicy Państwa firmy  będą w stanie 
porozumiewać się z osobami Głuchymi. 
Elastyczny program realizacji zajęć, w czasie lub poza godzinami pracy, dogodne warunki finansowania pozwolą Państwu ustalić optymalny system nauki.

Polskie Stowarzyszenie Głuchych i Niepełnosprawnych „MOTYL” oferuje:
PJM – podstawy komunikacji z osobą Głuchą – nawiązanie pierwszego kontaktu +
 autoprezentacja – 450 zł / 40h
PJM – poziom podstawowy A1/A2 – 650 zł / 60h
PJM – poziom średniozaawansowany A2/B1 – 750 zł / 60h
PJM – poziom zaawansowany B1/B2 – 800 zł / 60h
SJM – poziom podstawowy – 550 zł / 60h
SJM – poziom średniozaawansowany – 650 zł / 60h
SJM – poziom zaawansowany – 700 zł / 60h
oraz kursy specjalistyczne dla określonych grup odbiorców:
PJM dla pracowników szeroko pojętej administracji publicznej, służby zdrowia  –700 zł / 60h
Indywidualne sesje doszkalające 300 zł / 8 h :
- spotkanie CODA, SODA, PODA
- spotkania z tłumaczami języka migowego
- savoir –vivre Głuchych
-konwersacje z niesłyszącymi, Głuchymi, Słabosłyszącymi użytkownikami PJM lub SJM 
Organizacja kursu zależna jest od zebrania minimum 8 osobowej grupy.
W cenie kursów :
> Podręcznik z płytą DVD ze znakami migowymi
> Zeszyt ćwiczeń z płytami DVD z filmami PJM
> zaświadczenie o ukończeniu kursu, po uprzednim zaliczeniu egzaminu

KROK 1
Zanim zdecydujecie się Państwo na podjęcie z nami współpracy, przeanalizujemy potrzeby Państwa oraz uczestników kursu. Dla grup o wymaganiach specjalistycznych dostosowujemy profil szkoleń pod względem harmonogramu, intensywności, tematyki i ceny.

KROK 2
Po rozpoczęciu szkolenia kurs będzie znajdował się pod stałym nadzorem metodyka. 
Na bieżąco dba on o odpowiedni poziom zajęć oraz realizację założonych celów. 
Na każdych zajęciach sprawdzamy obecność, a na koniec miesiąca firma otrzymuje raport 
z odbytych zajęć obejmujący frekwencję uczestników oraz bieżące oceny.

KROK 3
Na koniec kursu uczestnicy przystępują do napisania egzaminu końcowego. 
Po jego zdaniu Polskie Stowarzyszenie Głuchych i Niepełnosprawnych „MOTYL” wystawia zaświadczenie ukończenia danego kursu. 
Do zaświadczenia dołączony jest harmonogram tematów realizowanych na kursie.

UWAGA:
> Honorujemy dofinansowanie PFRON.
Na kursy można zapisać się korzystając z jednej z przedstawionych poniżej form:
- formularz zgłoszeniowy : dostarczenie osobiste lub e-mail biuro@gpsgin-motyl.pl,
- telefon 796 945 369 .

sobota, 2 lipca 2016

Papierowa wiklina

Zapraszamy osoby niepełnosprawne, głuche i pełnosprawne na warsztaty z papierowej wikliny.



środa, 15 czerwca 2016

Zapraszamy na kursy języka migowego na poziomie (SJM) :
- poziom podstawowym (KSS -1)
- poziom średniozaawansowany (KSS - 2)
- poziom zaawansowany  (KSS - 3)
W naszej ofercie mamy również kursy języka migowego (PJM). Obecnie dostępne kursy PJM:
- poziom podstawowy (A1/A2)

wtorek, 29 marca 2016

Stowarzyszenie Motyl ma hymn - Słowo Podlasia

W dniu dzisiejszym na łamach Słowa Podlasia ukazał się artykuł o naszym hymnie.


poniedziałek, 21 marca 2016

Stowarzyszenie Motyl ma już swój hymn. Utwór wykonuje Janusz Maleńczuk - bialapodlaska.pl

W dniu dzisiejszym na łamach portalu bialapodlaska.pl został opublikowany materiał o naszym hymnie.
http://bialapodlaska.pl/2049-biala-podlaska-stowarzyszenie-motyl-ma-juz-swoj-hymn-utwor-wykonuje-janusz-malenczuk-wideo

Nasz hymn "W rytmie naszych serc"

Tekst: Radosław Plandowski 
Kompozycja utworu: Krzysztof Kowalczuk (http://www.kamovi.pl/)
Wokal: Janusz Maleńczuk
Aranżacja chórku: Ireneusz Parafiniuk 
Chórki: Aleksandra Smerachańska 
Realizacja nagrania: http://www.fonstudio.pl/

sobota, 19 grudnia 2015

"Śpiewna, migane" - Przez Pryzmat

W grudniowym numerze "Przez Pryzmat" został umieszczony artykuł o piosence miganej przez służby mundurowe w Białej Podlaskiej.


niedziela, 27 września 2015

Dzień Osoby Głuchej

Z okazji Dnia Osoby Głuchej mamy przyjemność zaprezentować piosenkę miganą przez wszystkie służby mundurowe w Białej Podlaskiej.
Tabb & Sound’N’Grace „Możesz wszystko”
Autor tekstu : Marcin Męczkowski
Kompozytor : Bartosz Zielony
Wydany na płycie : Atom (2015)
Data premiery : 24.04.2015
Ciekawostka : utwór przewodni bajki „Złote krople”

wtorek, 8 września 2015

Bialskie Pogotowie Ratunkowe w teledysku - Radiobiper

W dniu dzisiejszym na łamach portalu Radiobiper został opublikowany materiał z nagrania piosenki w Pogotowiu Ratunkowym w Białej Podlaskiej.
Link do całego materiału: http://radiobiper.info/2015/09/08/bialskie-pogotowie-ratunkowe-w-teledysku-film-galeria/
bezpośredni link do filmu w wersji dla niesłyszących: https://www.youtube.com/watch?v=w-bERjhKFmA

piątek, 21 sierpnia 2015

Straż miejska także migała piosenkę Możesz wszystko - Radiobiper

Dnia 19.08.2015 na łamach portalu Radiobiper został opublikowany materiał z nagrania piosenki w Straży Miejskiej w Białej Podlaskiej.
Link do całego materiału: http://radiobiper.info/2015/08/19/straz-miejska-jezyk-migowy-i-teledysk-film-galeria/
bezpośredni link do filmu w wersji dla niesłyszących: https://www.youtube.com/watch?v=YEPKZhBY8sY

piątek, 14 sierpnia 2015

Funkcjonariusze bialskiego więzienia migali piosenkę - Radiobiper

Dzisiaj na łamach portalu Radiobiper został opublikowany materiał z nagrania piosenki w Zakładzie Karnym w Białej Podlaskiej.
Link do całego materiału: http://radiobiper.info/2015/08/16/oczy-muzyki-funkcjonariusze-bialskiego-wiezienia-i-jezyk-migowy-film-galeria/
bezpośredni link do filmu w wersji dla niesłyszących: https://www.youtube.com/watch?v=LYGXh7EdyC4

środa, 12 sierpnia 2015

Bialscy strażacy „migali” piosenkę (film) (galeria) - Radiobiper

Dzisiaj na łamach portalu Radiobiper został opublikowany materiał z nagrania piosenki w Komendzie Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Białej Podlaskiej.
Link do całego materiału: http://radiobiper.info/2015/08/12/bialscy-strazacy-migali-piosenke-film-galeria/
bezpośredni link do filmu w wersji dla niesłyszących: https://www.youtube.com/watch?v=z885bg3g2c4

piątek, 7 sierpnia 2015

Migali strażacy, zamigają funkcjonariusze służby więziennej - Radio Lublin

Dzisiaj również gościliśmy na łamach Radio Lublin.
Można posłuchać http://moje.radio.lublin.pl/migali-strazacy-zamigaja-funkcjonariusze-sluzby-wieziennej.html i przeczytać:
Agnieszka Bajbak: Teledysk będzie w języku migowym. Cała piosenka będzie migana przez wszystkie służby mundurowe w Białej Podlaskiej. Chcieliśmy pokazać tutaj osobom niepełnosprawnym i głuchym, że mogą kontaktować się z tymi służbami. Ja zdaje sobie z tego sprawę, że kontakt jest utrudniony i dlatego wyszliśmy z taką inicjatywą, żeby służby mundurowe pokazały, że są otwarte.